(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Moją pierwszą reakcją na wieść, którą przekazała mi Margaux, była niedowierzanie. Siedziałam zamarła w leżaku, wpatrując się w nią szeroko otwartymi oczami, gdy dzieliła się tą nowiną.
"Przepraszam, ale mój tata zaprosił na kolację państwa Langley i ich gości" – oznajmiła; na jej twarzy malowała się złość i frustracja, które wyrażały dezaprobatę dla decyzji ojca.
"Mówiąc 'goś






