(PUNKT WIDZENIA ARIELLE)
– Więc taka jest sytuacja. Czy możemy we czwórkę pojechać razem na Dzień Otwarty u Mavericka? – zapytałam, trzymając Mavericka za rękę lewą dłonią, a prawą nonszalancko opierając o drzwi samochodu, odwracając się w stronę mojego towarzystwa.
Naprzeciwko mnie stał Dwayne, który właśnie otworzył drzwi samochodu z uśmiechem, który wydawał się zbyt niewinny, jak na niego i na






