(PERSPEKTYWA JAREDA)
Pomogłem jej wstać i zebrałem jej rzeczy w jedno ramię, a drugim delikatnie popychałem ją do przodu. Szliśmy korytarzem, a odgłos naszych kroków był jedynym dźwiękiem w budynku.
Gdy skręciliśmy za róg, zauważyłem postać stojącą na korytarzu. Przy bliższym spojrzeniu rozpoznałem go. To był ochroniarz, którego Dwayne zatrudnił dla Arielle jakiś czas temu. Jak mu było? Przeszuk






