Jej ogólna reakcja na moje słowa była daleka od tego, czego się spodziewałem. Wydawała się pewna siebie, aż nazbyt pewna siebie, żeby było to komfortowe. Szybko wysunąłem szufladę i wygrzebałem z niej dokumenty, które tam trzymałem.
– Założę się, że to wyleczy cię z poczucia humoru – powiedziałem z pewnym siebie uśmieszkiem.
– Co to jest? – zapytała Arielle, marszcząc lekko brwi.
– Czemu sam






