(PERSPEKTYWA DWAYNE'A)
Arielle podeszła do wejścia baru i zatrzymała się, z niepewnością wypisaną na twarzy. W milczeniu mierzyliśmy się wzrokiem. Wiatr smagał jej włosy po twarzy, a ona odgarniała je dłonią. Walczyłem z pokusą, by wyciągnąć rękę i wciągnąć ją pod cień budynku.
– Szedłem za tobą przez całą drogę – powiedziała w końcu cicho.
Starałem się skupić myśli na złości, usilnie starając s






