– Przepraszam za to. Chciałem tylko omówić wszystko, co musimy najpierw zrobić – wyjaśnił Julian, na co jego była żona przewróciła oczami.
Ucieszyłam się, że nie muszę być uspokajana przed badaniami, które mieli przeprowadzić. Coś w leżeniu bez ruchu i nieprzytomności, bez żadnej konkretnej kontroli z mojej strony, drażniło mnie.
Pracowali powoli i widziałam, że robią to dla mnie. Ale pracowali ra






