(PERSPEKTYWA ARIELLE)
– Niespodzianka! – wykrzyknęła, promieniejąc uśmiechem, wchodząc w całości do pokoju i ciągnąc za sobą małą walizkę. Opadła mi szczęka, a oczy zrobiły się szerokie. Wyglądała na zmęczoną podróżą, ale jej promienny uśmiech dobrze to maskował.
– Ashley, co ty tu robisz? – zapytałam, wciąż nie dowierzając.
– No cóż – powiedziała, a jej oczy błyszczały. – Nie mogłam pozwolić, żeb






