(PERSPEKTYWA ARIELLE)
Zatrzymałam się gwałtownie, mój umysł ogarnęła pustka. W ciąży? Ashley? To wydawało się nieprawdopodobne. Ashley, którą znam, nigdy nie pozwoliłaby, żeby facet ją zapłodnił bez ślubu, była aż tak zasadnicza. Moje oczy przeskakiwały z jej promiennej twarzy na dłoń, którą teraz kładła na brzuchu.
"W ciąży?" Te słowa wydobyły się z moich ust w oszołomionym szeptem. "To nie może






