– Sam to zrobiłeś? Dlaczego nie pozwoliłeś się zbadać ratownikom? – zapytałam z mieszaniną troski i ulgi.
– Ratownikom? Jakim ratownikom? – spytał Jared, a jego uśmiech zmącił się lekkim zakłopotaniem. – Byłem na spotkaniu ze współpracownikami… w hotelu. Tak. Rozmawiałem przez telefon… – wyjaśnił z odrobiną niepewności.
– Ale przecież byłeś wcześniej w wiadomościach… Ashley, on był w wiadomościach






