Prawie się odwróciłam, żeby wyjść, kiedy kątem oka dostrzegłam coś wystającego spod sterty papierów na biurku. Przyjrzałam się nagłówkowi i rozpoznałam nazwę szpitala – raporty medyczne. Czy to wynik tego rezonansu magnetycznego?, zastanawiałam się w duchu. Wiedziałam, że nie powinnam tego czytać. Naruszyłabym jego prywatność. Ale ciekawość już we mnie zwyciężyła. I tak by mi powiedział o wynikach






