(PERSPEKTYWA DWAYNE'A)
Powietrze w pokoju wokół mnie iskrzyło się ukrytą wrogością. Mogli odgrywać swoje najlepsze role, ale nie dałem się nabrać. I szczerze mówiąc, nie mogli nic zrobić, żeby zmienić stan rzeczy. Członkowie zarządu siedzieli cicho, ich spojrzenia unikały mojego, jakby to była misja życiowa, podczas gdy Nana Jean omawiała pewną kwestię. Słuchałem w milczeniu ze swojego miejsca prz






