Pomieszczenie archiwum Grupy Henderson było ogromne, z przeszło trzystoma metrami kwadratowymi przestrzeni na akta.
Grace weszła tam, niosąc miotłę, przekonana, że utknie tu na wiele godzin, sprzątając, ale okazało się, że miejsce to było ewidentnie profesjonalnie utrzymywane. Nie było widać ani jednego pyłku kurzu, więc nie było potrzeby sprzątania.
Chwyciła losową książkę, położyła ją sobie na






