W tej samej chwili pielęgniarka wywiozła Alicję na wózku. Alicja była blada jak duch. Kiedy tylko zobaczyła Carmen, łzy popłynęły jej po policzkach.
"Mamo..."
Serce Carmen pękło, gdy wzięła Alicję w ramiona. "Alicjo, zawsze możesz spróbować z kolejnym dzieckiem później."
Alicja lekko się uśmiechnęła. "Tak, będą inne szanse. Przestań się złościć na Grace. Po prostu się poślizgnęłam. To nie była






