Ledwo Grace wyszła ze szpitala, dopadł ją Sidney. Wyraźnie wstrząśnięty, w panice chwycił ją za ubranie. "Grace, mam coś dla ciebie!"
Grace uniosła lekko brew, widząc dyktafon.
Sidney otarł pot z czoła i powiedział: "To długa historia, ale obiecaj mi coś. Jak oczyścisz swoje imię, pomóż mi utrzymać tu pracę."
W jej oczach pojawił się nikły uśmiech. Był wyraźnie wstrząśnięty, prawdopodobnie wcią






