– Wcale nie. Po prostu miałam ochotę cię pochwalić.
Grace nieśmiało się uśmiechnęła, drapiąc się po policzku. Wtedy zdała sobie sprawę, że samochód już zmierza w kierunku jej apartamentowca.
Kiedy się zatrzymał, wysiadła i lekko się nachyliła, aby grzecznie zapukać w okno. – No to ja idę. Dzięki za podwózkę.
– Okej.
Odwróciła się i weszła do budynku, ale nie mogła się powstrzymać przed obejrze






