Ed złapał Grace za rękę i delikatnie potarł policzkiem o jej dłoń. "Gdybyś mi tylko naprawdę wybaczyła," wymamrotał.
Grace pomogła mu wstać, marszcząc brwi. "Ed, masz za wysoką gorączkę. Pozwól, że wyślę cię do szpitala."
Martwiła się, że gorączka usmaży mu mózg, skoro już teraz gada od rzeczy.
Oparł się na jej ramionach. "Nie idę do szpitala. Grace, to już trzydziesty trzeci raz."
"Co?"
Nie rozum






