Liam nie potrafił zmusić się, by spojrzeć Andrei w oczy, ani nie miał odwagi spojrzeć na Grace. Trzymał głowę nisko, ramiona zgarbione w porażce.
Ogarniał go w tej chwili wielki niepokój.
Grace widziała już dość jego żałosnego stanu na przestrzeni lat, co jeszcze bardziej rozpaliło w niej falę gniewu.
– Liam Lambert! – krzyknęła.
Złapała go za kołnierz i zmusiła, by podniósł głowę. – Powiedz mi, c






