Grace rzuciła kartę i gwałtownie obróciła się na pięcie. Nie zamierzała tracić tam ani sekundy dłużej.
Strach wypłukał kolor z twarzy Liama. Ruszył naprzód, chwycił ją za rękę i upadł na kolana. "Grace, proszę, nie gniewaj się! Uderz mnie, jeśli musisz, ale proszę, nie gniewaj się. Błagam cię!"
Irytacja wezbrała w Grace i próbowała wyszarpnąć dłoń, ale Liam trzymał ją mocno. Przytrzymywał jej dłoń






