Atmosfera w pokoju gęstniała, gdy ktoś zapukał do drzwi prywatnego saloniku.
Julian i jego ochroniarze pojawili się we wejściu.
Grace natychmiast pożałowała, że zostawiła szparę w drzwiach.
Julian wszedł powoli i położył telefon Daphne obok Grace. "Panno Lambert, ten numer pochodzi od asystenta, którego zostawił pański ojciec. Nie sądzi pani, że jest mi pani winna wyjaśnienie?"
Gdyby to był ktokol






