Liam zszedł na dół. Nie prowadził, więc zatrzymał taksówkę z ulicy.
Kiedy usadowił się na tylnym siedzeniu, sprawdził telefon. Dokładnie w momencie, gdy wszedł wcześniej do pokoju gościnnego, nadeszła nowa wiadomość.
"Jeśli chcesz poznać prawdę o tym mężczyźnie, wróć do Będzina. Tam znajdziesz wskazówki."
Liam nie musiał pytać, o kogo chodzi w wiadomości. Już wiedział – chodziło o tak zwanego taje






