"Grace, przyniosłem ci obiad. Grace, otwórz drzwi!" krzyknął Yancey.
Grace pulsowała głowa z bólu. Chciała, żeby Ed otworzył drzwi, ale przypomniała sobie, że chciał pozostać w ukryciu. Powoli wstała i przypomniała mu.
"Ty zostań w łóżku. Ja pójdę z nim chwilę porozmawiać."
Gdy tylko wstała z łóżka, Ed objął ją w talii, powstrzymując ją. "Nie idź."
Jego ton był niski i ciężki, jakby jego nastrój n






