Jemima spojrzała na Sierrę z satysfakcją malującą się w jej oczach. Następnie, z aprobującym skinieniem głowy, zwróciła się do Caydena.
– Cayden, zaprowadź Sierrę do sali fortepianowej. Niech trochę poćwiczy na pianinie.
– Dobrze. – Skinął głową i wyszedł z gabinetu razem z Sierrą.
Zamyślona Jemima obserwowała ich plecy, gdy wychodzili. Początkowo planowała sama zaprowadzić Sierrę do sali forte






