Sierra już miała przepraszać, kiedy wydał z siebie cichy, kpiący chichot. Następnie, chłodnym, choć niemal drażniącym tonem, Theo zapytał: "Jak chcesz, żebym się do ciebie zwracał, kiedy z tobą rozmawiam?"
Kiedy podniosła głowę, spotkała jego głębokie, zacienione spojrzenie. Przyćmione światło odbijało się w nich, sprawiając, że wyglądały jak ciemne, bezdenne jezioro, grożące wciągnięciem pod pow






