Felicia z uśmiechem na ustach zmierzała do sali fortepianowej, gdzie przebywał Cayden. Zatrzymała się w progu, chłonąc wzrokiem widok tego olśniewającego mężczyzny, siedzącego przy instrumencie. Poprawiła sukienkę i zapukała.
Smukłe palce Caydena zamarły tuż nad klawiszami. Zdezorientowany, spojrzał w stronę drzwi.
Kto mógł mu przeszkadzać w ćwiczeniach o tej porze?
Otworzył drzwi i zobaczył Felic






