Gdy powoli wracała mi zdolność logicznego myślenia, cofnęłam się o krok, wyrywając się z tej intymnej atmosfery.
W oczach Erica przemknęło rozczarowanie, choć uśmiech nie zniknął z jego twarzy.
Dopiero gdy otworzył przede mną drzwi pasażera, zdałam sobie sprawę, że to on prowadził samochód.
Spotykając moje pytające spojrzenie, wyglądał niemal… urażony. "Tak dawno nie mieliśmy czasu tylko dla si






