Levi prychnął z pogardą w oczach. „Jaki niby ważny powód mogłeś mieć?”
„Spłata długu. Co ty na to?” Zachowanie Erica było doprowadzające do szału, a na Levi'ego spoglądał z otwartą prowokacją.
„Jae zabrała mnie na kolację w podziękowaniu. Niektórzy, którzy nic nie wnieśli, oczywiście nie mają miejsca przy stole.”
Westchnęłam z irytacją. Ci dwaj byli jak zaprzysięgli wrogowie. Za każdym razem, g






