Levi pokręcił głową pod naszym wyczekującym spojrzeniem, moim i Byrona.
– To nie pochodzi z tego etapu produkcji – oznajmił. – W linii produkcyjnej odzieży są śladowe ilości metali ciężkich, ale w porównaniu z poziomami w tamtych sukienkach, są one znikome.
Na te słowa Byron wreszcie odetchnął z ulgą.
– Bogu dzięki. Gdyby to była wina mojej fabryki, żadne tłumaczenia by mnie nie oczyściły.
Ter






