Usłyszałam cichy, szeleszczący dźwięk kroków odbijający się echem w pustym parkingu. Spojrzałam ostrożnie za siebie, ale nikogo nie zobaczyłam.
Dreszcz przeszedł od stóp aż po kręgosłup i natychmiast przyspieszyłam kroku. Zgodnie z oczekiwaniami, kroki za mną również przyspieszyły.
Kiedy otworzyłam drzwi samochodu, para dużych rąk wyciągnęła się zza mnie i wilgotna szmatka o dziwnym zapachu zost






