Pod zaskoczonym spojrzeniem Elsy, pozostałam obojętna. "Co? Nie chcesz, żebym została uratowana?"
Instynktownie potrząsnęła głową, a potem nagle zdała sobie sprawę, że nikogo innego nie ma w pobliżu. Bez słowa odwróciła się, odmawiając patrzenia na mnie.
Zamknęłam oczy, oszczędzając resztki energii na moment, kiedy będę musiała uciekać.
Gdy zapadła noc, Jeremiasz i Jack dotarli do opuszczonego






