Rodzina Evansów przechodziła prawdziwe piekło, zwłaszcza Charles i Margaret.
Po tym, co wydarzyło się zeszłej nocy, czuli, że świat się dla nich kończy.
A podczas gdy oni tak bardzo cierpieli, Sophia po prostu tam stała, całkowicie niewzruszona, traktując to jak przedstawienie i rzucając sarkastyczne uwagi.
Ilekroć myśleli o tym, że to Sophia miała być tą pechową, a teraz to oni byli na jej miejsc






