Sophia postąpiła krok naprzód, unosząc dłoń, a świetlik delikatnie wylądował na jej dłoni.
Blask owada zamigotał, a Sophia odwróciła się, z oczami błyszczącymi zaskoczeniem i radością, patrząc na Richarda.
Richard poczuł, jak serce trzepocze mu pod wpływem jej jasnego spojrzenia, i ruszył w jej stronę, przyciągany przez jej oczy.
Sophia wyciągnęła rękę i szepnęła: – Patrz, wylądował na mnie i po p






