Edmund zrozumiał aluzję Williama, a jego brwi zmarszczyły się tak mocno, że wyglądały, jakby miały się za chwilę zawiązać w supeł.
Edmund powiedział: – W dniu, w którym Sophie mnie uratowała, wracałem właśnie z cmentarza, od twojej matki. Czułem się dość podły, a przez szalejącą burzę dostałem ataku serca. To Jason machał, żeby zatrzymać jakiś samochód.
– Lało jak z cebra, byliśmy na kompletnym od






