Sophia była teraz całkowicie rozbudzona i nie miała już ochoty wracać do hotelu na drzemkę.
Harley zaproponował, że zabierze ją na śniadanie.
Znaleźli ukrytą knajpkę głęboko w alejce, a w chwili, gdy weszli do środka, powitał ich apetyczny zapach jedzenia.
Apetyt Sophii natychmiast się obudził, a gdy podeszli bliżej, zdała sobie sprawę, że miejsce tętni żywymi rozmowami i jest pełne ludzi.
Interes






