Erin nigdy wcześniej nie była tak strofowana przez Vivian. Nadąsała się, czując się skrzywdzona.
– Mamo, wiem, że kupiłaś tę bransoletkę tylko po to, żeby mnie pocieszyć. Przyszłam nawet, żeby się z tobą pogodzić, więc powinnaś po prostu w to wejść. W przeciwnym razie naprawdę ci nie wybaczę – powiedziała Erin.
Vivian wyciągnęła rękę, żeby zdjąć bransoletkę z nadgarstka Erin. – To nie było dla cie






