Erin zadawała sobie wiele trudu, by nawiązać kontakt z Lucasem, i dziś wieczorem po raz pierwszy mieli spotkać się twarzą w twarz.
W prywatnej loży Erin siedziała nieco na uboczu, taksując Lucasa wzrokiem.
„Niebrzydki, to trzeba Sophii przyznać – gustu jej nie brakuje” – pomyślała. „Ale szczerze mówiąc, co za marnotrawstwo. Miał wszystko na wyciągnięcie ręki, a i tak zdołał to dokumentnie spieprzy






