Perspektywa Mariany
Moje oczy są wyschnięte od łez, emocje trzymam pod kontrolą. Siedzę w ciszy, czując na sobie spojrzenie matki.
Cisza przeciąga się przez dłuższą chwilę. A potem ona ją przerywa. "Co miałaś na myśli, mówiąc to, Mariana? Czy Radimir ma brata, o którym nikt nie wie?" Pyta, ciekawość wyczuwalna w jej tonie.
Ściągam usta i raz mrugam, uspokajając głos przed odpowiedzią. "Tak."
Matka






