Perspektywa Mariany
Chłodny powiew powietrza sprawia, że drżę, że moja skóra cierpnie. Nagle zapominam o przyjemności, jaką słowa Alejandra, jego palce i usta sprawiły mi jeszcze przed chwilą. Zamarzam w miejscu, wpatrując się w mężczyznę stojącego w progu. Radimir. Mój mąż. Jego twarz jest spokojna, ale w jego oczach błyszczy coś mrocznego.
– Tęskniłem za tobą, najdroższa żono.
Kolana mi się ugin






