Perspektywa Mariany
Świat wraca do mnie we fragmentach. Czuję pulsujący ból w boku, odległy szum klimatyzacji, kolejny pulsujący ból w głowie i ciężar czegoś ciepłego, co mnie przygniata.
Moje żebra krzyczą w proteście, gdy próbuję się poruszyć, ale zamieram, kiedy to czuję.
Śliska, mokra strużka sunie po mojej szyi, powoli, ostrożnie. Dreszcz obrzydzenia przeszywa mi kręgosłup, gdy dociera do mni






