Sean sięgnął do kieszeni i spojrzał na wibrujący telefon – to był Geoffrey. Podniósł rękę, uciszając mówiącego prawnika, i przycisnął telefon do ucha.
– Co się dzieje? – zapytał, czując ścisk w żołądku.
– Coś się dzieje w hotelu – powiedział Geoffrey. – Kelnerka miała wylać wrzące fondue na panią Blair. Wszedłem jej w drogę i powstrzymałem ją, ale potem nas rozdzielono. Myślę, że to wszystko miało






