Spojrzenie Adama posmutniało, "Ci ludzie są nietykalni. Nawet policja nie może mi pomóc."
"Ja nic nie zrobiłam," zawodziła Madison.
"Nie kłam," wrzasnął Adam, a jego oko błysnęło równie ostro jak nóż. "Ty mnie do tego namówiłaś!"
"Nie ja, przysięgam, że nie ja," szlochała Madison. "To musiał być ktoś inny. To nie ja, to nie ja."
Adam zatrzymał się przed nią. Choć nie był wysokim mężczyzną, wydawał






