Po incydencie z Liamem minęło kilka dni, zanim w końcu znów się rozluźniłam.
Na szczęście wziął sobie do serca groźby Evana i nigdy więcej nie pokazał się na oczy. Co do Evana, przez jakiś czas byłam zła za to, że uderzył Liama, ale wytłumaczył mi, że tak było najlepiej, bo musiał zaszczepić w Liamie strach.
Wracając do teraźniejszości, byłam właśnie w pracy, ale coś było nie tak. Ostatnio pan Jos






