„Aresztowali ją. Kazałem ją aresztować dziś rano. Nie musisz się już o nią martwić” – powiedziałem.
„Ale mam nadzieję, że wszystko z nią w porządku? Nie skrzywdziłeś jej?” – zapytała.
„Nie, dlaczego miałabyś tak myśleć? Zajmują się nią władze, tak jak powinno być” – odparłem szybko.
„Bardzo ci dziękuję. Naprawdę doceniam cały twój wysiłek i kwiaty” – powiedziała.
„Nie ma za co. Cieszę się, że ci s






