– A więc jeszcze z nią nie rozmawiałeś? – zapytała.
– Rozmawiałem. Wie, że wiem o wszystkim, co zrobiła, więc wyluzuj. Jutro będzie po wszystkim. Twoje imię też zostanie oczyszczone, dopilnuję tego – dodałem.
– Bardzo ci dziękuję za to wszystko, jestem naprawdę wdzięczna – powiedziała, uśmiechając się do mnie.
– To nic. Tak trzeba było zrobić – odparłem, starając się ukryć uczucie dumy, widząc jej






