"Przynieś zimnej wody i wylej jej na głowę, jeszcze nie skończyliśmy z nią zabawy". Powiedziałem, wpatrując się w jej nieprzytomną postać bez cienia emocji. Chwilę później kubeł zimnej wody wylądował na jej głowie i natychmiast odzyskała przytomność, ciężko dysząc.
"Witamy z powrotem, księżniczko, jak śmiesz próbować nas opuścić tak szybko?". Zapytałem drwiącym tonem.
"Proszę... proszę..." błagała






