Otworzył przede mną drzwi i weszliśmy do restauracji, trzymając się za ręce. Starałam się nie ślinić. Wnętrze było tak piękne, a zarazem proste, że przez chwilę byłam oszołomiona. Całe miejsce skąpane było w półmroku, emanując intymną atmosferą.
Podeszła do nas kelnerka i usadziła nas przy stoliku, jakby Evan zarezerwował wcześniej ustronne miejsce. Kiedy się rozgościliśmy, kelnerka dała nam chwil






