Podczas drogi powrotnej do domu nie odezwaliśmy się do siebie słowem, pogrążeni we własnych myślach. Byłam przerażona i starałam się nie przywiązywać zbyt dużej wagi do tego dziwnego spotkania z tym upiornym mężczyzną.
– Wszystko w porządku? – zapytała Helen, kiedy w końcu dotarliśmy do domu. Siedziałam w salonie, wpatrując się w przestrzeń.
– Tak, wszystko dobrze, po prostu jestem wstrząśnięta ob






