Ociężale poszłam się odświeżyć, ale zostałam w pokoju, bo nie miałam apetytu. Po prostu leżałam w łóżku i tępo wpatrywałam się w dal, rozmyślając o moim nieszczęsnym życiu. Później tego dnia Helen zapukała do drzwi, żeby sprawdzić, co ze mną. Kiedy otworzyłam, jej oczy rozszerzyły się na mój widok.
– Wszystko w porządku, kochanie? Co się stało? – zapytała, oceniając mnie.
– Wszystko dobrze, a ty?






