Tylko garstka osób wiedziała o młodszych potomkach rodu Yorków.
Na przykład, nikt w szkole Rowana nie wiedział, że pochodzi z rodziny Yorków, a w wyższych sferach również prawie nikt go nie spotkał.
Babcia May zawsze chroniła ich prywatność, zanim osiągnęli wiek, w którym mogli podjąć pracę. Nie pozwalała, aby jakiekolwiek czynniki zewnętrzne zakłócały ich życie.
Zaczynała zabierać ich na bankiety






