Tania przybrała nonszalancki wyraz twarzy. „Nie martwię się o nich.”
Audrey zauważyła: „Ty i twoje bratowe nie macie powodu do zmartwień. Synowe, które pani York wybrała dla was, są wszystkie wspaniałe. Muszę ją poprosić, żeby wybrała jedną dla mojego syna Anthony’ego.”
„To prawda” – zaśmiała się Tania. „Moje bratowe i ja mamy szczęście, małżeństwo z rodziną York to prawdziwe błogosławieństwo. Naj






