Minęło zbyt mało czasu, odkąd po raz pierwszy przydzielono ją do udawania Carrie, i nie zwróciła uwagi na żadne specyficzne cechy dłoni prawdziwej Carrie.
– Powiedz mu, żeby mnie puścił. Jego uścisk naprawdę boli. Nie uderzę cię.
„Carrie” wycofała się.
Mając tak potężnego ochroniarza u boku Camryn, nie ośmieliła się dotknąć nawet jednego włosa na jej głowie. Jej dłonie byłyby poważnie zagrożone, g






